
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
|
|
 |
|
| |
 |
|
Najbliższa okolica miejsca, na którym dziś znajduje się gmach Atrium Tower, to rejon dawnego Mirowa. Nazwa ta ma uzasadnienie w tradycji historycznej. Wzięła się od nazwiska generała Wilhelma Miera, będącego dowódcą regimentu Gwardii Konnej Koronnej. Jego żołnierze stacjonowali w koszarach mieszczących się w sześciu bliźniaczych pawilonach, nazwanych w II połowie XVIII wieku Mirowskimi (chociaż poprawniej byłoby Mierowskimi). Stanowiły one zachodnią część Osi Saskiej i wyznaczały jednocześnie Plac Mirowski. Wybudowano je w latach 1730-33. Jednak historia Mirowa nie zaczęła się wraz z powstaniem tutaj kompleksu koszarowego. Jego dzieje sięgają czasów średniowiecznych. Wtedy rejon ten znajdował się w sąsiedztwie najdawniejszego głównego szlaku wiodącego z zachodu, wzdłuż dzisiejszych ulic: Chłodną, Elektoralną i Senatorską do bram Starej Warszawy. Atrakcyjność położenia sprawiła, że już w XIV wieku tereny Mirowa były zasiedlone. Potwierdzają to znaleziska archeologiczne z rejonu ulicy Krochmalnej, Chłodnej i Elektoralnej. Są to wykonane z siwej ceramiki, garnki, dzbany, misy, patelnie. Z wykopalisk na terenie Mirowa pochodzi cenny zabytek czasów nowożytnych - garnek z okolic ulicy Krochmalnej. Jest jednym z niewielu XVI-wiecznych wyrobów garncarskich znalezionych na Mazowszu, i zachowanych w prawie nienaruszonym stanie. Przechowuje się go w Państwowym Muzeum Archeologicznym.
W XVII wieku, kiedy na przedmieściach Warszawy zaczęły powstawać jurydyki, teren późniejszego Mirowa znalazł się w granicach jurydyki Wielopole i częściowo jurydyki Grzybów. Wyznaczała go późniejsza sieć ulic: Ciepłej, Chłodnej, Elektoralnej, Waliców, Grzybowskiej i Krochmalnej. Trzy z nich, biegnące w kierunku Woli, to jest: Chłodna, Elektoralna i Krochmalna, to dawne drogi narolne; Ciepła, Waliców i Grzybowska, to ulice wytyczone i nazwane w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XVIII wieku. Ich nazwy tylko pozornie wydają się abstrakcyjne. Okazuje się, bowiem że znajomość historii tego terenu wiele wyjaśnia. Na przykład nazwy ulic: Waliców i Grzybowska upamiętniają nazwiska właścicieli Walicowa i Grzybowa: Bazylego Walickiego i Jana Grzybowskiego; inspiracją do tytułu dla Elektoralnej była godność elektora saskiego, jaką otrzymał August II Sas; nazwy ulic Ciepłej i Chłodnej nawiązują zapewne do warunków klimatycznych panujących w tym rejonie; Krochmalna zwana wcześniej Lawendowską lub Lawendową, (z racji znajdujących się tu licznych ogrodów), otrzymała w 1770 r. swą późniejszą nazwę od usytuowanej pod numerem 1/3 fabryki krochmalu.
Do końca XVIII wieku Mirów znajdował się w granicach wspomnianych jurydyk. Po roku 1794, kiedy weszła w życie ustawa sejmowa dotycząca likwidacji tych prywatnych miasteczek, sytuacja administracyjna przedmieścia mirowskiego zmieniła się. Zniesiono ich odrębność prawną, a tereny scalono i włączono w organizm miejski. W ten sposób omawiany rejon stał się częścią Warszawy.
Pewna stabilizacja polityczna jaka zapanowała dopiero w okresie Królestwa Kongresowego sprzyjała ożywieniu budowlanemu. Zabudowa tej dzielnicy zaczęła nabierać wkrótce cech wielkomiejskich. Obok przeważających dotychczas drewnianych domów i dworków, zaczęto wznosić domy murowane oraz kamienice. Projektantami ich byli często wybitni architekci działający przede wszystkim w pierwszej połowie XIX wieku, jak na przykład: Fryderyk Lessel, Antoni Corrazzi, Karol Galle, Józef Orłowski. Wzdłuż ulicy Chłodnej, Ciepłej, Elektoralnej budowano wielopiętrowe i często wieloosiowe, zwieńczone trójkątnymi frontonami lub attykami, kamienice. Niektóre z nich zdobiła bogata dekoracja rzeźbiarska. Właścicielami nowych domów byli przede wszystkim przemysłowcy mający w pobliżu własne przedsiębiorstwa. Około 1819 roku między placem Mirowskim i Elektoralną wyburzono domy, i wytyczono plac targowy. Przyjęto dla niego nazwę Pod Lwem, bo na pobliskim domu znajdował się w formie płaskorzeźby, tytułowy motyw. Po likwidacji targowiska, w latach 1841-1849 wzniesiono kościół św. Karola Boromeusza, zaprojektowany przez Henryka Marconiego. Architektura budynku utrzymana została w stylu renesansowych kościołów rzymskich. Żartobliwie mówi się o nim, że "jest to najmniejszy kościół w Warszawie, bo święci stoją na zewnątrz świątyni".
Na przełomie XIX i XX wieku zasadniczą zmianę w urbanistyce Mirowa spowodowało wyburzenie czterech pawilonów Koszar Mirowskich. Miejsce po nich zajęły targowe Hale Mirowskie. Wzniesiono je w poprzek Osi Saskiej, dzieląc przy tym przestrzeń Placu Mirowskiego. Komunikację ludności z pozostałej części miasta do tego handlowego centrum Warszawy, ułatwiło przeprowadzenie w 1908 roku ulicą Chłodną , linii tramwaju elektrycznego. W dwudziestoleciu międzywojennym omawiany rejon nabrał wielkomiejskiego sznytu. Wyrażało się to przede wszystkim w architekturze. Zaczęto wznosić domy w nowym stylu modernistycznym, a istniejące nadbudowywano dodatkowym piętrem lub mansardą. Chłodna, przy której otwierano coraz więcej elegantszych sklepów, stawała się reprezentacyjnym corsem dla tej okolicy.
Podczas II wojny światowej, w 1940 roku omawiany teren znalazł się w granicach getta i został przymusowo zasiedlony ludnością żydowską. W pierwszych dniach powstania warszawskiego, wzdłuż ulicy Chłodnej i Elektoralnej, od strony Woli w kierunku Starego Miasta szło główne natarcie oddziałów niemieckich. Wtedy powstały tu największe zniszczenia w zabudowie. Również w tych dniach Niemcy okrutnie obeszli się z mieszkańcami okolic Placu Mirowskiego. Znaczną ich część okupanci na terenie Hal Mirowskich wymordowali. Po wojnie nieliczne, ocalałe domy zostały rozebrano, a Plac Mirowski przecięto trasą N-S. W latach sześćdziesiątych, po obu stronach nowo przebitej ulicy Juliana Marchlewskiego (obecnie Jana Pawła II), wybudowane zostały bloki Osiedla za Żelazną Bramą.
Ludność, która zamieszkiwała Mirów i najbliższą okolicę, to w dużej części protestanci. (Był to skutek ustawy z 1525 r., zezwalającej na osiedlanie się różnowierców jedynie poza murami miejskimi.) Wśród nich przeważali rzemieślnicy - fachowcy wielu dziedzin. Działalność wytwórcza tej części mieszkańców przyczyniła się do znacznego ożywienia przemysłowego i handlowego mirowskiego przedmieścia. Szczególnie aktywni byli producenci piwa. Tutaj w Mirowie zaczynali najwięksi w tej branży. Archiwa zachowały informacje o browarze przy ulicy Krochmalnej, istniejącym co najmniej od 1768 roku. W 1827 roku, kiedy jego właścicielami zostali słynni piwowarzy Schaefer i Glimpf, zatrudnili Konstantego Schiele i Karola Haberbuscha, nazwiska najgłośniejsze w historii browarnictwa warszawskiego. O browarze J. Suchockiego też położonym przy Krochmalnej wiadomo, że na początku XIX wieku zaliczał się do czołówki produkującej najwięcej tego trunku w całej Warszawie. Właścicielami browarów przy ulicy Ciepłej, były tak znane rodziny, jak Kazimirusy i Reychowie. Do dziś przetrwały etykiety i butelki firmy Reych, znajdujące się w zbiorach birofilów. Kolekcjonerzy cenią również etykiety ze słynnego browaru Karola Machlejda, który w roku 1869 przeniósł swój zakład z Grochowa na Chłodną 45, przy skrzyżowaniu z Wronią. Tradycja rodzinna podaje, że pierwszy zaczął wyrabiać piwo bawarskie w Warszawie.
W anegdocie historycznej przetrwała barwna postać Tomasza Dangla, którego manufaktura powozów znajdowała się przy ulicy Elektoralnej 12. (Obecnie w tym miejscu, w budynkach poszpitalnych ma swoją siedzibę Warszawski Ośrodek Kultury). Mówiono o nim, że udało mu się przechytrzyć snobów warszawskich, kupujących chętniej zagraniczne pojazdy niż polskie. Tomasz Dangiel wysyłał własne wyroby do Gdańska, aby tam po naklejeniu na nie angielskich etykiet, sprowadzać do Warszawy jako powozy importowane. Przy tej samej ulicy pod numerem 16, przez sto lat od 1844 do 1944, działała najsłynniejsza warszawska fabryka platerów należąca do Józefa Frageta. Do dnia dzisiejszego wyroby tej firmy osiągają wysokie ceny na aukcjach oraz w antykwariatach. Podobnie rzecz wygląda z wyrobami sygnowanymi Norblin i S-ka. W latach 1834 - 1886 jego zakład miał siedzibę przy ulicy Chłodnej pod numerem trzecim. W cieniu znanych, dużych firm działających na Mirowie, prowadzili swoje interesy drobni wytwórcy. Rozwijali różne gałęzie produkcji. Zajmowali się wyrobem waty, świec, octu, mydła, bielizny, kas ogniotrwałych, elementów elektrotechnicznych, plandek i namiotów.
W dzielnicy mirowskiej obok intensywnie rozwijającej się produkcji przemysłowej, prowadzono również żywą działalność handlową. Tradycję zapoczątkowało wspomniane już targowisko na Placu pod Lwem. Czynny udział w jej podtrzymywaniu miały liczne sklepiki zajmujace partery kamienic. Oferowały bogaty asortyment wielu branż, między innymi: kolonialnej, piśmiennej, tekstylnej, obuwniczej. Od początku XX wieku zwyczaje handlowe tej okolicy kontynuowała targowa Hala Mirowska.
W dziewiętnastowiecznej prasie warszawskiej zachowała się ilustracja sali tańca na Walicowie. Dokumentuje ona istnienie znanego miejsca zabaw tanecznych mieszczącego się przy ulicy Krochmalnej róg Waliców. Było to pomieszczenie z galerią wspartą na kolumnach biegnącą wokół sali, przeznaczoną dla widzów. Sufit dekorował ozdobny plafon. Wybudowano ją w 1822 r. i z niewiadomego powodu nazwano Wrocławską. Rozrywkę teatralną od 1899 roku zapewniał znajdujący się przy ulicy Ciepłej, w dawnej ujeżdżalni koszar carskiej żandarmerii, Teatr Ludowy. Nazwa sugerowała rodzaj repertuaru tam granego. Pełne zachwytu ówczesne recenzje z przedstawień, pozwalają jedynie domyślać się ich powodzenia wśród widzów. Na scenie teatru przy Ciepłej debiutowała późniejsza sławna aktorka Mieczysława Ćwiklińska.
Do dzisiaj w krajobrazie Mirowa, pozostało niewiele śladów z jego barwnej przeszłości. Najważniejsze i najstarsze, to dwa samotne budynki Koszar Mirowskich (mieści się w nich oddział Straży Pożarnej i Muzeum Pożarnictwa) oraz kościół św. Karola Boromeusza. W jego sąsiedztwie, fragmenty torów tramwajowych na ulicy Chłodnej, przypominają o dużym znaczeniu tej arterii komunikacyjnej przed stu laty.
Oprócz zachowanych w omawianej okolicy zabytków materialnych, przetrwało coś z innej dziedziny, dziedziny bardziej ulotnej, bo dotyczącej ludzkich obyczajów wyrażanych w powiedzeniach, przysłowiach anegdotach. Mówiło się w gwarze warszawskiej: Jak cie walne, jak cie palne to polecisz na Krochmalne ! Niestety Słownik Gwary Warszawskiej przytacza je nie wyjaśniając znaczenia.
Rozpatrując dzieje tego konkretnego miejsca w Warszawie można stwierdzić, że charakter przemysłowy Mirowa zatarł się bezpowrotnie. Odradza się jedynie tradycja handlowa. Coraz powszechniejsze staje się bowiem lokowanie w tej okolicy przedsiębiorstw finansowych i bankowych.
|
|
|
|
|
|